Kucharczyk G., Braun
[ Pobierz całość w formacie PDF ]//-->Profesor Grzegorz KucharczykMonarchia Christiana i „faszyzm”Data publikacji: 2015-05-15 12:00Data aktualizacji: 2015-05-15 13:04:00Jak przeprosić, a jednocześnie opluć? Próbkę niedawno zademonstrowała„Gazeta Wyborcza” publikując wymuszone – czego nie omieszkałapodkreślać w swoim komentarzu – przez wyrok sądu przeprosiny podadresem p. Grzegorza Brauna za rzucane pod jego adresem oskarżenia ogłoszenie idei faszystowskich. W tym samym numerze redakcja GWpodtrzymała jednak swoje wcześniejsze stanowisko. Nawet je wzmocniłapowołując się na opinię dwóch Uczonych Mężów (prof. W. Borodzieja i dr. P.Osęki), wedle których między monarchizmem „w polskich warunkach” a faszyzmem („systememwodzowskim”) jestścisłazbieżność. UM-owie zaprezentowali przy tej okazji splot niedomówień,uproszczeń, daleko idących skrótów myślowych vel manipulacji.Bazując na publicznych wypowiedziach pana Grzegorza Brauna (dostępne w Internecie) i jego publikacjachmożna wysnuć wniosek zasadniczy,żenie odwołuje się on do jakiejś monarchii „w polskich warunkach”, tylkodo idei monarchii chrześcijańskiej. Monarchia ma być najpierw chrześcijańska, a dopiero potem monarchiąpolską.Ściślewiąże on to z postulatem intronizacji w Polsce Chrystusa Króla (odwołanie do encykliki „Quasprimas” Piusa XI z 1925 roku, gdzie mowa jest o „społecznym panowaniu Chrystusa Króla”). Proszę pokazaćfaszystów włoskich czy niemieckich narodowych socjalistów, którzy na jakimś etapie swojej politycznejdziałalności wspierali ideę tak pojętej monarchii.Gwoli przypomnienia faktów podstawowych. Choć cytowani przez GW UM-owie zdają się wymiennie traktowaćpojęcia faszyzm i narodowy socjalizm, to trzeba podkreślić,żesą to dwa odrębne ruchy ideowe i polityczne,choć nie pozbawione podobieństw. Zasadnicze dotyczy tego,żeobydwa te kierunki były kierunkamilewicowymi. Antymonarchizm i antykatolicyzm łączył zarówno zwolenników Hitlera jak i Mussoliniego. WNiemczech po 1933 roku ruch monarchistyczny (głównie przecież proweniencji protestanckiej – Prusy, zesłabym odgałęzieniem katolickim – Bawaria) został całkowicie spacyfikowany. Po 1922 roku Mussolini tolerowałmonarchię w Italii (daleką, przyznajmy, od wzorca monarchii chrześcijańskiej), ale gdy od 1943 roku mógł dziękiswoim niemieckim sojusznikom rządzić bez zbędnych masek, ustanowił we Włoszech Republikę Socjalną, wskrócie „Republikę Salo”. Wtedy też przystąpił do twardej rozprawy z „reakcją” – m. in. z działaczami ruchówkatolickich oraz monarchistami.Monarchia chrześcijańska, czerpiąca swoją legitymizację z Ładu Odwiecznego, uznająca społeczne panowanieChrystusa Króla (czego przecież domaga się p. Grzegorz Braun), jest najlepszym antidotum na tzw. systemwodzowski. Dlaczego narodowi socjaliści w Niemczech oraz ich gałąź w Austrii tak nienawidzili Habsburgów,osobiście zaś ostatniego cesarza Karola I oraz jego rodzinę? Bo słusznie dostrzegali w nich symbol tego, comogło być jedynym skutecznym antidotum na ekspansję narodowo-socjalistycznej ideologii, czyli monarchiichrześcijańskiej.Oto dwie wykluczające się alternatywy, ujęte w dwóch symbolicznych wizualizacjach. Albo widok ostatniej wdziejach Europy (jak dotąd) tradycyjnej koronacji w katolickim rycie: namaszczonego i przyozdobionego Koronąśw.Stefana cesarza Karola I (jako króla Węgier, Karola IV) oraz jego małżonki, cesarzowej (królowej) Zyty wBudapeszcie w grudniu 1916 roku, albo widok demokratycznie wybranego „Führera” miotającego się naParteitagu NSDAP w Norymberdze, co utrwaliła Leni Riefenstahl w „Triumfie woli”.Dwa zupełnie inneświaty,dwie różne cywilizacje. Ale przecież pouczających zestawień Historia pokazujewięcej. Opublikowana niedawno „Czarna księga rewolucji francuskiej” przypomina o kolejnym. Oto bowiemzwykły Francuz cieszył się nieporównywalnie większą wolnością pod rządami tzw. monarchii absolutnejostatnich Ludwików, aniżeli pod rządami ultrademokratycznej Republiki, która przyniosła z sobą pierwszeludobójstwo w dziejach nowożytnej Europy (Wandea), rządy terroru, powszechny pobór do wojska iniespotykany wcześniej ucisk podatkowy. Jak pisze autor jednego z artykułów zamieszczonych w „Czarnejksiędze...”, system władzy stworzony przez rewolucję we Francji był reżimem typu faszystowskiego (por. szkic„Czy Saint-Just był faszystą?”).Ciąg zdarzeń w Europie od 1789 roku był więc taki: upadek monarchii chrześcijańskiej (nie plebiscytarnej czykonstytucyjnej), rządy demokratyczne oraz owoc ich kryzysu – a nie kryzysu monarchii chrześcijańskiej – wpostaci faszyzmu lub narodowego socjalizmu.Grzegorz Kucharczykmonarchia,grzegorz braun,gazeta wyborcza,grzegorz kucharczyk,proces,faszyzm,idee faszystowskie,królestwo [ Pobierz całość w formacie PDF ]